(Fot. Info Iława.)
Kierowca nie popełnił wykroczenia, miał po prostu... pecha, tak ocenili przebieg dzisiejszego zdarzenia drogowego niedaleko Iławy miejscowi policjanci.
Auto uległo znacznym uszkodzeniom, ale kierującemu, na szczęście, nic poważnego się nie stało.
Policjanci pracowali dzisiaj (16 listopada) przed południem na miejscu zdarzenia drogowego na trasie Iława-Susz. Na wysokości Kamionki auto osobowe zjechało do rowu.
- 43-latek kierujący toyotą zjechał na pobocze jezdni w wyniku wykonania manewru obronnego - w celu uniknięcia najechania na zwierzę leśne - wyjaśnia st. asp. Joanna Kwiatkowska, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Iławie.
Mężczyzna nie został przez policję ukarany. W ocenie funkcjonariuszy w jego zachowaniu nie było znamion wykroczenia.
Red. kontakt@infoilawa.pl.
11Komentarze
Portal infoilawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.
Zamiast walić prosto w sarnę czy inną dziczyznę co skończyłoby się tylko rozbitym przodem, wybrał rów, narażenie się na śmierć lub kalectwo i prawie całkowite skasowanie auta, a zwierzątko pobiegło sobie radośnie dalej do lasu.
Jak Łoś Ci wyskoczy, też bez pardonu ładujesz mu prosto w oczy? O czym ty piszesz, masa ludzi poginęła przez zwierzynę - łoś, dorodny jeleń czy łania to nie to samo co jeż, borsuk czy drobna sarenka.
Arka Yogiego nie zrozumiałeś, ja nie cackam się w przeskakiwanie zwierzyny, tylko zwyczajnie zamiast rozbić samochód w rowie rozbijam zwierza na masce
Ty na pewno ze swoimi umiejętnościami to byś przeskoczył nad zwierzęciem i pojechał dalej...
ph 5,5
Stawiam na czytanie wiadomosci w telefonie....
Gdzie są obrońcy drzew przy drogach? Gdyby były tam drzewa to gość już by pewnie nie żył albo był kaleką. No bo przecież wystarczy jechać zgodnie z przepisami.
Dokładnie. Najlepszy tekst obrońców to "tak, napewno drzewo same weszło mu na drogę". Wszystko fajnie się mówi gdy nas to nie dotyczy, a swoboda pisania i oceniania ludzi w internecie jest dzisiaj taka łatwa... Znam gościa, któremu pies wyskoczył na drogę, on sam w bezwarunkowym odruchu uderzył w drzewo... przeżył, ale doznał uszkodzenia mózgu i tak od kilkunastu lat nie jest sobą - delikatnie mówiąc...
gdyby walnięci rządzili od początku świata , to niektóre drzewa miałyby miliony lat , bo byłby zakaz wycinki i tyle .
A co się stało milicjantom, że nie dali mandatu? Jak to zawsze ładnie mówią swoją uniwersalną regułkę: "Nie dostosował prędkości do panujących warunków drogowych"
swój swojego nie ukarze