
(Fot. Info Iława.)
Za nami spotkanie w sprawie przyszłości iławskiego targowiska, zorganizowane przez iławski ratusz w poniedziałkowe popołudnie, 20 stycznia.
Głównie sprzedający, żywotnie zainteresowani jak najlepszymi perspektywami dla iławskiego "ryneczku", dzielili się z władzami miasta i nowym inkasentem swoimi postulatami, pomysłami i spostrzeżeniami - o problemach, ale też sposobach na ich rozwiązanie. Burmistrz Dawid Kopaczewski podkreślił, że celem spotkania jest wypracowanie jak najlepszej koncepcji dla ewentualnej inwestycji u zbiegu ulic Kopernika i Wyszyńskiego.
Spotkanie w sprawie przyszłości targowiska
Ilość zdjęć 15
Jakie kwestie podnieśli przedsiębiorcy podczas "burzy mózgów"? Jak się okazało, przede wszystkim doskwierają im trudności wynikające z ograniczonej przepustowości targowiska. Chcieliby móc swobodnie wjechać na teren "ryneczku" autem, a także wyjechać o wybranej przez siebie porze. Wtedy nie musieliby niepotrzebnie dźwigać towaru. Dzisiaj niestety takiej swobody handlujący nie mają - miejsca jest tak mało, że często wzajemnie się blokują, dochodzi do sporów i nieporozumień. Za wzór - w tym zakresie i nie tylko - handlujący stawiali zmodernizowane targowisko w Lidzbarku, gdzie handlujący mogą swobodnie wjechać na swoje stanowiska i wyjechać, co zdecydowanie ułatwia im pracę.
W zakresie komunikacji proponowano też wykonanie dojazdu do targowiska od ulicy Wyszyńskiego. Teraz znajdują się tam wiaty, które w większości świecą pustkami.
- Gdyby był dojazd od ulicy Wyszyńskiego, ożyłyby natychmiast - nie miał wątpliwości jeden z uczestników spotkania.
Liczbę odwiedzających, a także ich komfort, mogłoby, zdaniem handlujących, zwiększyć też obsługiwanie ulicy Wyszyńskiego przez Zakład Komunikacji Miejskiej.
Potrzeba uporządkowania przestrzeni handlowej - doprowadzenia do takiej sytuacji, że nie jest przeplatany np. handel warzywami i odzieżą, to kolejna z omawianych propozycji.
Proponowano też zadaszenie targowiska; wtedy, zdaniem jednego z mężczyzn, nie tylko poprawiłyby się warunki, w jakich się tutaj pracuje, ale też udałoby się zachęcić klientów do zakupów także wtedy, gdy warunki atmosferyczne są gorsze.
Kolejny podjęty temat, handel świeżym mięsem, np. kaczkami, wzbudził pewne kontrowersje. Handlujący dziwili się, że na innych targowiskach się on odbywa, podczas gdy w Iławie takiej możliwości nie ma. Kwestię wyjaśniała Zastępca Burmistrza Iławy Dorota Kamińska.
- Jest to kwestia reżimu sanitarnego, a nie decyzji urzędu miasta. Nie możemy brać odpowiedzialności za to, co dzieje się w innych samorządach. Musimy przede wszystkim przestrzegać prawa i dbać o zdrową żywność - podkreślała.
Handlujący jednak nadal protestowali; Dorota Kamińska skomentowała, iż dobrym pomysłem będzie zaproszenie na kolejne spotkanie w tej sprawie przedstawiciela Sanepidu, który tę kwestię wyjaśni dokładniej.
- To i tak się odbywa, tylko z samochodu i z torby - obstawali przy swoim przedsiębiorcy.
Podczas spotkania można się też było dowiedzieć, że pozytywnie oceniana jest praca nowego inkasenta Rafała Grosza. Jak przekazał burmistrz, docierają pochwały, nie skargi. Administrator przyjął tę wiadomość z zadowoleniem; przyznał, że nie wszystko jeszcze udało się zmienić, poprawić, ale jest na uwagi handlujących otwarty i z nimi współpracuje.
W spotkaniu uczestniczyło też kilkoro radnych. Jeden z nich, Ryszard Foryś, podziękował za spotkanie, jednak wyraził też żal, że nie uwzględniono w budżecie miasta na ten rok środków na rewitalizację targowiska. Podzielił się też swoją wizją modelowego "ryneczku", na którym nie może zabraknąć miejsca na prowadzenie sprzedaży bezpośredniej - prosto od producenta. Świeże, pachnące produkty - tego przede wszystkim oczekują klienci od "ryneczku", podkreślał Ryszard Foryś.
Na jego uwagi odpowiedział burmistrz, który nie chciałby, by handel prowadzony przez producentów zamknął drogę innym (w domyśle: pośrednikom) - Dawid Kopaczewski obawia się, że to doprowadziłoby do pustki na "ryneczku". Wtedy radny doprecyzował, iż chodziło mu o współistnienie tych dwóch form handlu.
- To spotkanie otwiera dyskusję, a nie zamyka ją. Jednak najpierw, zanim będziemy mogli przeprowadzić inwestycję na targowisku, chcemy ustalić, w jakim powinniśmy iść kierunku - podsumował spotkanie Dawid Kopaczewski.
Dodajmy, że innym, ale także bardzo istotnym wątkiem zebrania było zapewnienie burmistrza co do przyszłości działek, na których mieści się targowisko.
- Nie zamierzam sprzedawać tego terenu. Nawet w przyszłości, gdyby okazało się, że nie ma tam już żadnych handlujących, to miałbym na ten teren inny pomysł, niż budowa bloków - skomentował Dawid Kopaczewski.
kontakt@infoilawa.pl
25Komentarze
Portal infoilawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.
Czasy dziadowskiego handlu dobiegają końca. Lokalni kupcy i producenci nie mają szansy konkurować z marketami kiedy między ich produktami hula lodowaty wiatr i wciskają się obcy handlarze chińską tandetą z Wólki Kosowskiej. Pora na halę targową z prawdziwego zdarzenia, murowana, ogrzewajną , klimatyzowaną, z parkingiem podziemnym. Halę targowe powstały ostatnio w Łomży czy Ciechanowie i cieszą się ogromną popularnością. Samorząd wnosi teren sportem, a lokalni kupcy i producenci zawiązują spółdzielnię czy spółkę, można do współpracy zaprosić np. lokalnego dewelopera, który będzie partycypował w kosztach w zamian za dodatkową przestrzeń komercyjną, np. towarzyszący hali biurowiec. To koszt nawet kilkunastu - dwudziestu milionów, ale przy wielości zaangażowanych podmiotów do udźwignięcia
~lubawiak W Iławie może jednocześnie funkcjonować 10 marketów z czego sam Kaufland ma ponad 5tys m2, a nie może hala targowa na ok 3tys? Jaja sobie robisz. W Europie zachodniej hale targowe dla lokalnych producentow są standardem w miejscowościach nawet 10tysięcznych. Nie przenoś nam do Iławy swoich małomiasteczkowych kompleksów
Łomża ok 63 tys mieszkańców, Ciechanów ok 46 tys, Iława ok 32 tys - dalszy komentarz zbędny
Ile i co wynika z tych burmistrzowskich konsultacji społecznych? Teraz ryneczek, były w sprawie ZKM, Famy, stadionu - i co z tego. Na początku podniecenie ogólne WOW a w rzeczywistości wielkie G! Konsultant nam się trafił w ratuszu. Szkoda, że nie konsultował zatrudnienia inspektora Kaski.
!!! Brawo dla Pani ze zdjęcia nr 11 w ciemnej bluzeczce WSZYSTKO W JEDNYM ŚRODKOWYM PALUSZKU Wszystkim ''za'' i ''przeciw'' dosłownie tłumaczy.To by było na tyle z Iławskiego ''Ryneczka'' Dziękujemy i zapraszamy do zakupów w najbliższy dzień targowy 24 stycznia czyli piątek..DOBRANOC ( bo cza spać iść bo zara jadymy na gełde na grudziądz busem DUCATO 2.0 MultiJet zakupionym z oszustwa sprzedaży swoich pidorków i ziemnioków 30kg za 18zł)
Ja mam takie pytanko- A Kaska co robi na tym spotkaniu?
Bo Kaska robi dodatkowa fuchę u burmistrza. Oprócz wydeptania i wylizania ścieżki do ratusza robi też fantastyczne zdjęcia swojemu koledze z wyższego stołka. Burmistrz uznał że nikt inny jak jego własny ziomeczek nie zrobi mu lepszych fotek na pamiątkę po jednej i jedynej kadencji
Miał pozyskiwać fundusze i przedsiębiorców a latał z aparatem i robił foty do piątkownika. Taka wiesz, nowa jakość w urzędzie.
zamknąć i zaorać najlepsze rozwiązanie :D dzięki nie musie dziękować :D ;P
Zgadzam się zlikwidować rynek kto sprzedaje jajka bez lodówki czy w zimę czy lato jaja przechowuję się w lodówce nasz iławski sanepid nakłada mandaty na chybił trafił w sklepach płacą czynsz światło i podatki który ze sprzedajacych na rynku ostatnio wręczył klientowi paragon dorobili się bo nie jeden jeździ porządnym samochodem i ma dom narzekają niech wynajmą lokal płacą za czynsz wprowadzą kasę fiskalną nie jedni to pół wieku tam handlują a do pracy czyli na ryneczek przyjeżdżają 30 letnimi wrakami haos jak w całym tym kraju jak tu uczciwie pracować rząd kradnie to i ludzie biorą przykład
Rynek dla rolników tak powinno być.Widać po warzywach kto ma z własnej produkcji na Wsi są pyszne mają nie kształtne wymiary a zmodyfikowane genetycznie leżą jak z bajki bez wad u Handlarzy! Marchewka jak od linijki nafaszerowana trucizną.RYNEK DLA ROLNIKÓW !
Proponuje zasięgnąć informacji od włodarzy z pobliskiego powiatu Działdowskiego i zobaczyć jak tam funkcjonuje obecnie targowisko. W każdą niedziele jest tam multum stoisk i tłumy kupujących. Ceny na targowisku przystępne, są zadaszone wiaty, toalety... Ciepłą kawe można wypic i kurczaka z rożna zjeść... Inni potrafią zagospodarowac przestrzeń...
O "ryneczku" mówił radny Foryś, ten sam który forsował uchwałę o handlu na podleśnym, po czym sam tam handluje. Pomijam, że pchał uchwałę pod siebie, pytanie jest inne: czy radny Foryś odprowadza podatki od tego co zarobi na osiedlowym mureczku? Czy radny Foryś ma kasę fiskalną? No panowie "prawi i sprawiedliwi" może trzeba przyjrzeć się radnemu? Panie Dariuszu Rozborski, który tak wszystkich dookoła straszych CBA i prokuratorem może zbadasz temat swojego partyjnego kolegi?
kajtek kojarzy mi sie z malym pieskiem a co za tym idzie z malym Mozgiem a wiec sie lecz kajtusiu
jeśli zalecasz komus leczenie to rozumiem, ze sam tez się leczysz skoro imponuje ci postawa pana Dariusza Rozborskiego RADNEGO
A Rozborski siedzi jak w knajpie, bebcon wywalony i jak prezes. Radny od siedmiu boleści.
Ludzie sami sobie jesteście winni! Przestańcie w końcu się oszukiwać kupujecie od Handlarzy z tych białych busów co o 02.00 nad ranem (bądz wcześniej) jadą na giełdę do Grudziądza i zaopatrują się w chemiczne warzywa! Napychacie im kabzy dajecie się oszukać! Wszystko to samo a nawet lepsze mamy w pobliskich marketach za dużo niższe ceny! Przy wejściu na rynek wszystko jest widoczne gołym okiem.Na dodatek nie świeże warzywa pod koniec dnia sprzedają spleśniałe.Wymienił bym tych gagatków ale na bank i tak wszyscy wiemy którzy to.Jajka od kur z GRUDZIĄDZA pomidorki z włókniny z GRUDZIĄDZA maliny z pleśnią z GRUDZIĄDZA fu!!.Jestem za zamknięciem tego oszustwa.Panie Dawidzie Kochany Pan sprzeda ten plac chcemy bloków.Prosimy.
Nie masz człowieku pojęcia o czym piszesz. Proponuję puknac się w głowę.
zawsze masz możliwośc kupna chemicznego świnstwa z marketu z napisem eco dla naiwnych, nie chcesz to nie kupuj na rynku,a ceny nawet teraz sa niższe jak w markecie. nie pozdrawiam jełopa
rozgraniczyć "producentów" od pośredników - wydzielić na targowisku część gdzie będą handlowali pośrednicy i część gdzie będą mogli sprzedawać producenci. Klientom pozwoli to na wybór produktów m.in uwzględniając to czy kupują od kogoś kto sam wyprodukował czy odkupują towar nabyty np. w supermarkecie
Popieram, ja przestałem chodzić na targowisko, bo coraz więcej tam artykułów z hurtowni. Skoro to samo mogę kupić w sklepie czy markecie, to po co mam przepłacać? Jeśli by było faktycznie zdrowsze i z własnego pola to bym na rynek podjechał ale też żeby własne zbiory nie były od razu warte sztabek złota jak dział BIO w marketach.
Przez lata nikt nie inwestował w to miejsce, a dziś obudziliście się z ręką w nocniku.
zaraz będą winić obecnego burmistrza :) standard - a wystarczyło zamiast kolejnych "igrzysk" (lotnicza majówka) zainwestować w targowisko
Co z miejscemami, gdzie jest Dom Weterana i Skwer Żeromskiego. Zlikwidować były kiosk na ul. Królowej Jadwigi przy rondzie
Zdj 11... padłem :) Do kogo ten Fuck? :)