Czego chcą turyści, czego nie daje im Iława? Zastanawiamy się w tym artykule.
W Iławie to nie jest szczególnie udany sezon turystyczny. W tym roku nasze miasto nie cieszy się wśród odwiedzających taką popularnością jak jeszcze kilka lat temu. Turystów nie tylko jest mniej - ci, którzy przyjechali, dokładniej niż dotychczas "oglądają" wydawane nad Jeziorakiem złotówki - wynika z obserwacji pracowników lokalnego punktu Informacji Turystycznej.
Wygląda na to, że tego lata turyści o zasobniejszych portfelach skłaniają się ku korzystaniu z popandemicznej wolności i znów chętniej wybierają wczasy zagraniczne, z kolei ci o skromniejszych dochodach, pod presją bardzo dużej inflacji, albo musieli w ogóle zrezygnować z wakacyjnych wyjazdów, albo urlopują - ale oszczędnie.
TURYSTYCZNA IŁAWA. TEGO LATA RUCH JEST MNIEJSZY
Miejski punkt Informacji Turystycznej w Iławie odnotowuje w te wakacje mniejszy ruch niż w poprzednich latach. To prawdopodobnie "papierek lakmusowy" słabszego sezonu w tej branży.
- Nie gromadzimy danych na temat sprzedaży noclegów w naszym mieście, natomiast każdego dnia wysyłamy raport do urzędu marszałkowskiego o liczbie osób odwiedzających nasze biuro. Widzimy nie tylko po tych statystykach, ale właśnie po zainteresowaniu w naszym biurze, że turystów jest coraz mniej - przyznaje Anna Balińska z punktu Informacji Turystycznej na ulicy Niepodległości.
WCZASY 2024 - CZYLI MISJA "ZMIEŚCIĆ SIĘ W BUDŻECIE"
Widać też, że wiele osób szuka ekonomicznych noclegów i niedrogiej gastronomii. Nie rezygnuje z urlopu, ale jednak uważniej ogląda wydawane podczas wypoczynku pieniądze.
- Jeszcze kilka lat temu turyści preferowali apartamenty czy hotele. Dziś odbieramy wiele telefonów z pytaniami o pola namiotowe czy kempingi - mówi przedstawicielka punktu IT w Iławie. - Turyści coraz mniej też korzystają z restauracji i stawiają na własną kuchnię, samodzielnie gotują, albo szukają głównie niedrogiej gastronomii: baru mlecznego, baru bistro, fast foodów - wymienia, o co pytają goście.
CHCĄ JEŹDZIĆ ROWERAMI; PYTAJĄ O STARÓWKĘ I IMPREZY/KULTURĘ
Anna Balińska przyznaje, że turyści są często rozczarowani brakiem w Iławie starówki z prawdziwego zdarzenia. Nieraz goście opowiadają, że gdy pytają miejscowych o wskazówki, jak dotrzeć na rynek (w domyśle: starego miasta), są przez iławian kierowani... na targowisko. W tym zakresie - w zakresie braku zabytkowego rynku - chyba niewiele już możemy zrobić (chociaż jeszcze kilka lat temu snuto plany o odbudowie starówki czy też przebudowie miejscowych bloków w stylu przedwojennych kamienic...).
Są jednak i takie uwagi turystów, z których można wyciągnąć konstruktywne wnioski na przyszłość. Nasi goście, jak wynika z licznych zapytań kierowanych do przedstawicieli Informacji Turystycznej, są zainteresowani infrastrukturą rowerową, chcą aktywnie spędzać czas, jeżdżąc na dwóch kółkach. A takie inwestycje to "dwie pieczenie na jednym ogniu", bo ze ścieżek bardzo chętnie korzystają też mieszkańcy. Tutaj wydaje się oczywiste, że priorytetem powinno być podłączenie naszego miasta do już istniejącej, wielokilometrowej ścieżki po śladzie dawnej linii kolejowej Iława - Tama Brodzka, o co wielokrotnie i przy różnych okazjach apelują internauci.
Turystom odwiedzającym nasze miasto brakuje też wydarzeń, imprez, bardziej rozbudowanej oferty kulturalnej. Wiadomo, że ograniczeniem są pieniądze, ale latem miasto powinno żyć - to oczekiwanie i turystów, i mieszkańców. Regularne potańcówki, kino plenerowe z trafionymi filmowymi propozycjami, występy nawet mniej znanych artystów i zespołów - to tylko przykłady pomysłów i działań, które nie kosztują fortuny, a mogą dać Iławie atrakcyjniejszy wakacyjny "vibe".
Tekst: Marta Chwałek.
76Komentarze
Portal infoilawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.
A ja uważam, że turystyka, to zadanie dla prywatnego biznesu a nie dla władz miasta. To prywatne firmy powinny się jeszcze postarać, aby oprócz jeziora i hotelu było jeszcze coś - do robienia w pobliżu hotelu. Każda firma powinna mieć kilku ludzi od promocji i wymyślania atrakcji u siebie. Hotele w standardzie od 3 gwiazdek *** wzwyż, średnio co 2 tygodnie, np. na weekend, powinni mieć u siebie jakiś festyn, pokaz kulinarny z zaproszonym znanym kucharzem, spotkanie z celebrytą (np. sportowcem, pisarzem, piosenkarzem itp.). Tak samo też w UM (podobnie w UG i Starostwie) wydziale promocji, przynajmniej co miesiąc powinni tworzyć imprezy (sportowe, kulturalne, edukacyjne itp.) o zasięgu sub-regionalnym tzn. z uczestnikami wszystkich sąsiednich powiatów i z naszym. Może 2 razy w roku miasto powinno mieć imprezę, o której będzie się mówić nawet w mediach ogólno-polskich np. mistrzostwa Polski w żeglarstwie, w kajakarstwie, a w zimę w łyżwiarstwie figurowym i w hokeju (nie tylko skoki n.).
Firmy związane z turystyką powinny też się postarać wydłużyć sezon turystyczny do 9 miesięcy w roku - od wiosny (od marca) do jesieni (do listopada) (w zimę chyba będzie trudno), i na każdą porę roku przewidzieć inny program imprez. Np. jesienny urlop w Iławie - zawody wędkarskie, grzybobranie, bieg z Szymbarka spod zamku do Iławy (gdzieś koło amfiteatru) - odległość 10 km. (sam biegam takie odległości) zapraszając gości z całego województwa przez Radio Olsztyn. Itd.
Takie koncerty jak przykład ,,Kwiat Jabłoni'' w każdą sobotę weekend powinno to być na porządku weekendowym przez całe lato i już Iława bogaci się o turystów co każdy będzie chciał ją odwiedzić.Koncerty typu Feel,Hip hop House,Techno,muzyka poważna dla każdego coś dobrego?? Gdzie zginęła lotnicza majówka? No tak prościej jest płakać brak kasy miasto biedne na nic nie starcza???
Iława jako miasto mogła by być nr 1 miastem turystycznym na Warmi Iława ma potencjał Jeziora, basen,hotele,lasy,restaurację itp..Ale brak prawdziwego Włodarza miasta bo obecny jak widać nie ogarniam jako dowód że źle się dzieje w naszym mieście jest tak wiele komentarzy pod tym artykółem...Czy to nikogo nie zastanawia! Wyspa brak konkretnego zagospodarowania zrobić most już jest atrakcją.Stare miasto gdzie są restaurację do okoła fontanny świecące nocą ale nie bo stare miasto zamieszkałe jest większości przez osoby starsze z całym szacunkiem co im wszystko będzie przeszkadzać w innych miastach jakoś to funkcjonuje i nie na z tym problemu a Iława woli wprowadzić zakaz sprzedaży alko po 22.00 Dzika plaża czy ktoś w końcu wpadnie na pomysł postawienia tam rzędu restauracji na pasie przy górnym chodniku wystarczy zlikwidować jeden rząd działek które i tak od wielu lat nie pełnią funkcji ogrodu tylko opcji wynajmu dla letników no tak właśnie warto by się zastanowić kto dzierzawi te działk
W Iławie brakuje ubikacji na plażach miejskich. Darmowych ubikacji gdzie turyści i mieszkańcy nie będą lali do jeziora, zacznijmy od podstawowych potrzeb egzystencjonalnych. Drugi krok to prysznice na plaży,a dalej w dalekiej przyszłości możemy myśleć o wyższej kulturze. Piszę o ubikacjach od kilku lat, taķże potrzeba lat żeby dojrzeć do realizacji takich pomysłów. Trochę zwiedziłem i tam już to jest od dawien dawna od około 90 ciu lat.
Czy społeczeństwo Iławy jest aż tak spragnione tych mitycznych turystów, na których zarabia tylko bardzo mała grupa "przedsiębiorców"? Czy jesteśmy spragnieni zakorkowanych ulic, kolejek w sklepach, tłumów na chodnikach, braku miejsca w kawiarniach i barach? Przez turystów rosną ceny lokalnych usług i towarów także dla mieszkańców. I tak już wszędzie przechadzają się śniadzi kompozytorzy albo turyści socjalni. Aż strach wyjść z domu.
Oszczędności na promocji miasta dają takie właśnie rezultat. Turyści są i będą ale coraz mniej czasu spędzają w mieście, u nas śpią ale zwiedzają okolicę. Włodarze nie słuchają branży ludzi, którzy są z turystami na co dzień. Po co przecież włodarz wie najlepiej... Ograniczenie działań promocyjnych turystycznych, zero działań promocyjnych inwestycyjnych powoduje właśnie taki skutek. Na to muszą być pieniądze i musi być plan działania, a takiego mam wrażenie nie ma. Nigdzie nie znalazłem dokumentu strategicznego ze strategią promocyjną miasta, czy taka jest?? Bez tego rozwój miasta jest jak błądzenie we mgle, na to muszą być pieniądze! Miastu nie trzeba dużo, ale trzeba być blisko tych, którzy szukają u nas atrakcji, tych którzy przyjmują gości i z nimi rozmawiają. Jako mieszkańcy nie jesteśmy obiektywni w ocenie atrakcyjności turystycznej dlatego tu potrzeba badań wśród turystów. Informacja turystyczna do dzieła w dobie cyfryzacji można to zrobić bardzo dokładnie...
Metoda liczenia turystów bardzo konkretna... Nie wiem jaki typ turysty przyjeżdza do miasta i idzie do punktu informacji turystycznej, chyba tylko taki bez telefonu w ręku. Iława ma ogromny potencjał turystyczny i zerowe umiejętności włodarzy do wykorzystania tego. Oferta Turystyczna miasta jest żadna, ale co sie dziwić jak rządza tutaj dziadki.
Wybraliśmy burmistrza bez wizji i zaplecza. On wiedział, że nie ma czym grać w kampanii, więc grał bardzo brzydko na Młotka. Przecież nie miał jak chwalić swoich poprzednich lat, bo obietnic nie realizował. Filmiki ratownika medycznego, rozwieszanie plakatów szkalujących to, że Mlotek jest z PO, rozsiewanie plotek, itd. Układ z Pisem za głosy w drugiej turze. Potem wyeliminował ekipę Młotka z rady.I jak ma być teraz dobrze. Nikt nie chce z burmistrzem gadać, fotka z podaniem rączki nic nie daje Iławie. Pozostaje mu zadłużyć miasto, bo inaczej kolejne 5 lat będzie wielkie nic. Tak wybraliśmy. Trzeba było burmistrzu prowadzić inną kampanię i nie sprzedawać duszy PiSowi, by wygrać. Teraz nie ma nigdzie przestrzeni do dialogu. Do tego wykorzystywanie rozmów w kuluarach do kampanii, no przecież nie chcesz gadać z kimś takim. Logiczne. Śmieszy mnie jak wyznawcy burmistrza mają teraz pretensje do Młotka, a nie do swojego guru. (Teraz piszcie wyznawcy niżej, że to ból dupy po przegranej).
Niedawno pyteliscie sie o to gdzie postawic makiete miasta zeby wszyscy mogli zobaczyc i co i nic!!I dalej glupawe pytania co dalej z miastem turystycznym
A co ma Iława do zaoferowania turystom poza drogimi hotelami? Ścieżki rowerowe takie że tylko MTB się na nadaje które kończą i zaczynają się nigdzie?Zarośnięte już nawet nie trawą a chaszczami pobocza? Dziurawe jak ser drogi? Zakorkowane miasto bez obwodnic? A może jezioro do którego coraz mniej dostępu jest dla spacerowiczów i rowerzystów? Jestem Iławianiniem od ourodzenia i szlaknie trafia jak widzę jak to miasto oddaje walkowerem każdą szansę i inwestycje! Jeszcze niech Lubawa wbije ostani sztych prąciem Iławie z S5 pozamiatane!
Niesamowite i możliwe tylko w Iławie. Tak narzekacie na to, że nic się nie dzieje w Iławie a gdy byla szansa na zmianę tego słabego burmistrza to siedzieliście w domach.
Dzieje się ale tylko w weekendy i to nie wszystkie, turysta chce atrakcji i możliwości wyboru w trakcie całego pobytu i tu pole do popisu dla naszych instytucji: wakacyjne kino plenerowo z codziennymi seansami dla każdego, w różnych godzinach- myślę, że kultowego Bolka i Lolka nad Jeziorakiem oglądałyby całe rodziny, romantyczna komedie wieczorową porą przyciągnęłyby też swoich zwolenników, noce filmy akcji także- TRZEBA CHCIEĆ. Potańcówki, muzyka na plaży, gra terenowa itd, itp... Trzeba słuchać, rozmawiać i chcieć.
„brać” kredyty, nie „brak” kredytu.
Tak, zgadzam się. Do tego zwolennicy obecnego włodarza i on sam (na sesji!) puszczają w Iławę komentarze i teksty: „Mlotek ma realizować swoje obietnice wyborcze”. Przegrany? To jakiś dramat jest. Czyli Kopaczewski 6 rok bierze ogromną pensję, jest burmistrzem, ale jedyne co zaczyna robić, to brak kredytu, a oni znowu na Młotka. Są znowu wulgarnymi i obcesowi. Jakby trwała kampania. Masakra. Niech idą na lekcje WOSu, bo chyba je kiedyś przespali. MM przegrał! Patrzcie na ręce wygranemu.
Miasto turystyczne to ono nie jest!!Starowka co tam jest stare fontanny krzaczony wielkie g!Duzo slonca ze nawet nie ma gdzie sie usiasc i schłodzic zero pomyslunku nawet dla tych ludzi ktorzy tam mieszkaja!!A po drugie wiecie ze w sobote poczta jest dopiero czynna od 10.00 nawet znaczka nie mozna kupic!
Na Podleśnym poczta codziennie jest czynna dopiero od godz. 10.
Kino plenerowe? Kupili specjalny ekran i przez całe wakacje odbędzie się jeden pokaz! Pani Miłosz DO ROBOTY!
Są piękne plaże nad Jeziorakiem, dlaczego TAM nie można wyświetlać filmów , tylko na bruku ?? (Nawet nie ma wyświetlania, przepraszam..)
Była okazja zmienić burmistrza,a tak stare śmiecie i nic nowego
Logika jest taka, że ktoś aktualnie bierze 6 lat pensje (aktualnie 20 tyś) i nie potrafi zrobić ładnego mostu dla Ilavii, naprawić kładki między jeziorański, ale robi projekt nowego mola za pół miliona z realizacją na 30 milionów. Do tego chce brać wielkie kredyty na kolejne miliony na stadion i inne projekty, na które inne miasta pozyskują dotacje.
Logika jest taka że z nowym byś miał nowe śmieci.
Jakby nie patrzeć Iławę przegoniła Ostróda pod względem imprez oraz infrastruktury. W Iławie potrzeba konkretnego planu na rozwój... Ala przez najbliższe 5 lat nie ma co liczyć na rozwój jak mamy koalicję z pis-em w Iławie a u władzy uśmiechnięta Polska Tuska.... Niestety. Iławie jest potrzeba amfiteatru zadaszonego na minimum 3,5 do 4000 miejsc siedzących żeby ICK mogło wynajmować obiekt na imprezy. (A pod trybunami amfiteatru powinna powstać aula na wydarzenia w sezonie zimowym) Iława ma wielki potencjał jakim jest Jeziorak ale brakuje pomostów dla żeglarzy np przy skwerze Żeromskiego czy na małym Jezioraku oraz bardzo brakuje połączeń między Iławą a ostródą drogą wodną no ale to już muszą się dogadać dorośli panowie z urzędów.
To przenieś się do swojej ukochanej Ostródy z jej zaniedbanymi ulicami i ogólnym bałaganem. A my pozostaniemy w Iławie. Bo nam się tutaj podoba.
Ostroda jest bardziej rozleklamowana. O Ilawie mówi się bardzo mało. Miasto jest średnio ciekawe, bo brakuje atrakcji.
Turyści go home!
Sądząc po samochodach poruszających się po Iławie z "obcymi" rejestracjami oraz po ilości "jednostek pływających" na Jezioraku to chyba turystów jest w tym roku baardzo dużo !!
Też tak uważam, Jest więcej niż w poprzednich latach. Ja (moi znajomi również) nie odwiedzam punktów informacji turystycznej będąc na wakacjach
Turyści przyjeżdżają odpocząć w lasach i nad jeziorem. Tak jak niektórzy marzą o odbudowie młyna; nie ściągnie to więcej turystów, ludzie mają w d... Młyny.
Miło przeczytać takie eksperckie analizy.
Kultury nie ma i nie będzie.Dyrektorka ICK to nauczycielka, a nie animatorka.Brak jej kreatywności koniecznej do pracy w kulturze.Kadencja Kopaczewskiego to regres...
A jak ma być, jak jedynym pomysłem naszego burmistrza na turystykę jest namawianie przedsiębiorców do przekazania rabatów na kartę mieszkańca i opłata klimatyczna, która najbardziej dotknie turystów z średnim portfelem, którzy w Iławie nocują w mniejszych pensjonacikach, mieszkaniach do wynajęcia. Jak jeszcze oni zrezygnują z przyjazdu do Iławy, to wtedy będzie widać, że turystów brak. Obecny włodarz jest nastawiony tylko na branie, bo przecież się należy! W zamian nic: śmieci walają się po mieście, trawniki?- ok, nie kosimy, ale powinny być wypielęgnowane, place zabaw posprzątane i sprawdzane, można tak bez końca...
2 pięknie położone plaże z syfiastym piachem. Nawożenie plaż morskim piaskiem, (którego jest nadmiar z pogłębianych doków portowych) nie jest ani nowym ani jakimś kosztownym rozwiązaniem. Nasz bałtycki piach jest wożony nawet na południowe krańce Polski i rozsypywany na małych miejskich plażach, nawet w mniej turystycznych miejscowościach. Czyli można.
Pewnie, że można ale bobasek wraz ze swoją ekipą tego nie potrafią ogarnąć, za trudne to dla nich i zbyt wymagające, bo jeszcze się napracują i wtedy będzie.
A ja to bym zaczął od czegoś innego . Najpierw to trzeba się zająć tymi rzeczami które szpeco ilawe tz. Stadion który trzeba zburzyć i postawić nowy , wiadukty lub tunele pod torami , remonty dróg w mieście, ścieżki pieszo rowerowe, odbudowa młyna bo to wstyd , bulwar przy liceum, stary Rynek bo ciężko to nazwać starym rynkiem. I to tak w skrócie. Przy obecnej władzy to nierealne bo ich to stać najwyżej na budki dla owadów.
Zarosła trawiaste ( ścieżki i krawężnik uliczne ) ogólny syfon i beton , brak parkingów które burmistrz likwiduje
Można robić spacery dla fanów betonozy i deweloperki.
można spacerować po molo, zwiedzać zabytkowy młyn, zażywać inhalacji w potężni, spać w aparthotelu. Ponadto mawa Pepca, Rossmany i wiele innych zagranicznych sklepów. W galeriach można pojeździć schodami ruchomymi a w tunelu pod torami windą.
Iława jest piękna. Jak ktoś chce to ma co robić. Tu nie idzie się nudzić. Bardzo ładne czyste spokojne i bezpieczne miasto.
Pamiętajcie - To Już Się Dzieje i Łączy nas Iława!
Jestem byłą mieszkanką Starego Miasta, pamiętam czasy, lata 70-te, 80-te kiedy turystów było od groma. Przewali się przez Stare Miasto w te i z powrotem. Z utęsknieniem oczekiwałam końca wakacji, bo spać się nie dało, do późnej nocy trzeba było wysłuchiwać rozmów turystów przysiadajacych na ławkach. Ilawianie także wylegali na spacery nad mały Jeziorak, na lody do lodziarni, na dansingu do Czapli czy do restauracji Kormoran, największymi atrakcjami było Jezioro Jeziorak i plaże miejska i dzika. Nie było Złotej Tarki a i tak ludzie mieli uśmiech na twarzach. Było fajnie. Parę dni temu zaniechałam do Iławy, przeszłam się po Starym Mieście, zaszłam do Żabki, w miejscu gdzie kiedyś był telewizyjny, ze starych sklepów ostał się Jubiler i mięsny ale ten ostatni już pod inną marką. Pusto na placu, spojrzałam w okna mieszkania, w którym spędziłam dzieciństwo i młodość i prawdę mówiąc , opuściłam teraz te miejsca bez większego żalu, nawet fontanny inaczej szumią niż kiedyś.
W latach 70 Iława kończyła się w okolicy młyna i sięgała do połowy ul. Dąbrowskiego. Jeziorak był zarośnięty, pamiętam chaszcze wokół i mleczarnie, z której wylewano brudy. Był jeden mały port i kilka łódek. Jak nie starówka, to na dworcu można było wypić, ale to dla pracowników była zabawa. Teraz mamy więcej barów, już nie na starówce, a Jeziorak od lat 2000 jest zagospodarowany. Iława się rozrosła, przez ponad 50 lat mojego życia. Miło wspominać
Dlaczego coraz mniej turystów? A tak pomyślcie sobie co byście robili jako turyści w Iławie?Zaplanujcie sobie wirtualnie 3-4 dni u Nas...niestety możliwości/atrakcji jest naprawdę mało, jeżeli nie traficie akurat na imprezę w weekend to oprócz łódki macie mało możliwości...po prostu. Iława jest ładnym, czystym, w miarę bezpiecznym miastem ale nie oszukujmy się, przy okazji nudnym. Dobre miejsce do spokojnego życia ale nie do wakacyjnego aktywnego spędzania czasu.
Powiedzmy sobie szczerze: Iława nie ma oferty dla turysty. Kopaczewski zaprzepaścił szansę, by cokolwiek sensownego tu zrobić. Ostroda a zaraz Lubawa biją nas na głowę. A mieszkańcy mogliby zarabiać.
a smoka ogromnego z wyspy nie widzisz ?
codziennie nie wyczuwasz ironii , tylko atakujesz jak jastrząb iiii non-stop i się ośmieszasz przygotowany naukowo historyku 35 -ty , urojenia herezje, brednie wyzwiska TWE pomijam
Chłoptasiu, nie mając żadnych racjonalnych argumentów, chwytasz się głupolku nagle...Tuska. Niczym pisuarowego koła ratunkowego na wszelkie okazje. Ale to już zgrane i nieświeże. A jakiej to niby ironii nie zrozumiałem? Gdzie w twoim bezmyślnym bełkociku jest jakikolwiek, choćby drobny, ślad ironii? Jest za to wiele tradycyjnej u ciebie głupoty i tępoty. Nagle, by ratować skórę, pogmerałeś rankiem w sieci i niczm Archimedes z jego EUREKĄ słusznie odkryłeś, że źródłem, oczywistej ironii o "wielkości Lubawy", jest jest faktycznie wypowiedź Wyspiańskiego. Skoro więc, jak teraz twierdzisz, byłeś od zawsze wszystkiego świadom, to czemu miała służyć twoja debilna wczorajsza wypowiedź o "czym popadnie"?Widzisz w swoich nieskładnych bredniach jakikolwiek sens? A już kompletnie debilnie brzmi twój bełkocik o twojej znajomości cytatu z mistrza Stanisława już wtedy, gdy mnie "jeszcze na swìecie nie było." Żebyś ty choć wiedział smarkaty, zadufany w swojej głupocie "siurku", jak się ośmieszasz...
Chłopcze, przenośnie to obietnice wyborcze Tuska a cytat z Wyspiańskiego o teatrze to znałem jak ciebie na świecie jeszcze nie było. Ironii to ty nie zrozumiałeś po raz kolejny, bo wszystko łykasz jak młody pelikan. Czasami lepiej zastanowić się nad kontekstami niektórych czytanych wypowiedzi, aby później nie wychodzić publicznie na skończonego głupka.. Mając naukowe przygotowanie kompromitujesz się przed rozumnymi Czytelnikami.
Synku, naucz się wreszcie co to znaczy tzw. przenośnia jako forma ironii w języku pisanym. A tego właśnie dotyczył tekst, z którego swoim skromnym rozumkiem nic nie zrozumiałeś. A teraz od czasu do czasu jeździsz na nim bezmyślnie jak na przysłowiowej "łysej kobyle", kompromitując się przed rozumnymi Czytelnikami. Czasami lepiej zastanowić się nad kontekstami niektórych czytanych wypowiedzi, aby później nie wychodzić publicznie na skończonego głupka. Przeczytaj jeszcze parę razy wytykany przez ciebie wpis (najwyraźniej i słusznie je archiwizujesz; chyba z zazdrości) i zastanów się o co w nim tak naprawdę chodziło. Może ci się choć trochę poprawi skromny zasób oleum w twojej skołatanej główce...
Życie codzienne w mieście nie polega tylko na nieustannym imprezowaniu na rykowiskach pozbawionych odrobiny kultury muzycznej. A takie właśnie dominują w brudnej i zaniedbanej Ostródzie. Dobre życie w mieście to ogólny ład, dość liczna (jeszcze) zieleń, porządne chodniki, w miarę zadbane ulice, ogólnie sympatyczny duch. A także sam ogólny wygląd miasta i panujący w nim dobry nastrój. Mimo oczywistych, także pewnych tutejszych uchybień (a gdzie ich nie ma?) i ciągłych pod tym względem jęków co niektórych etatowych pojękiwaczy i wiecznie ponurych, osowiałych mizantropów, Nasze Miasto pod wszystkimi tymi względami bije na głowę zapyziałą i niezbyt sympatyczną z ogólnego oglądu Ostródę. Przejedźcie się do bliższych i dalszych miast i wróćcie. Wtedy zaczniecie cenić Iławę. PS. "Mam tak samo, jak Ty, Miasto moje, a w nim, Najpiękniejszy mój świat, Najpiękniejsze dni, Zostawiłem tam kolorowe sny, Kiedyś zatrzymam czas, I na skrzydłach jak ptak, Będę leciał co sił, Tam, gdzie moje sny..."
do ale czym biją - czy Ty na pewno o Ostródzie piszesz? Przejrzyj choćby ich Dni Ostródy - imprezy 3 dniowe, przy których my wypadamy nędznie. I to takie, że w tym samym czasie dzieją się różne w różnych częściach miasta. Dzieje się u nich w samym mieście, nie w okolicach.
a pamiętasz jak fantazja wyniosła cię na wyżyny, kiedy Lubawę widziałeś ogromną ?
Jakimi to atrakcjami bije na głowę zaniedbana i całkowicie zapuszczona Ostróda? Człowieku, zejdź tam na ziemię i zapuść w nieco boczne uliczki. Np. w tę, która prowadzi na tamtejszą "stację kolejową". Kompletna liszajowata tragedia, nieruszana palcem chyba jeszcze od lat 50 ubiegłego wieku. A takich jest tam o wiele więcej. Więc czym "bije"? Rykliwymi i chałowatymi "koncercikami" na jeziorem dla zupełnie niewybrednej gawiedzi? Bo czym jeszcze? A senna, kruchtowa, wiejsko - gminna pipdówka Lubawa ze jej trzema ulicami na krzyż? Tutaj fantazja już cię całkowicie wyniosła na wyżyny absurdu.
I bardzo dobrze! Po co nam turysci, na których tylko zarabiaja hotelarze i niemieckie markety? Im więcej turystów tym drożej, wiekszy tłok i droższe ceny mieszkań i wynajmu. W Hiszpanii zwykli ludzie juz strzelają do turystów z pistoletów na wode.
Młotek na burmistrza!!! kasa wtedy będzie w szwach pękać i napewno turystów jeszcze raz tle przybędzie.
Kapiszi tak tylko tobie się wydaje że nie chodzi o młotka nie kapiszi?
Tylko tu nie chodzi o Młotka, nie on tu jest problemem i nie on jest rozwiązaniem. Brak wizji i pomysłu.
Argument nie do obrony. Czyli jest super, albo inaczej, byłoby tak samo ch... Genialne w swojej prostocie! Gdyby nie przepis o max 2 kadencjach burmistrza, który kiedyś mi się wydawał bez sensu to ten czlowiek z przerostem ego rządziłby swoją grupą wyznawców do emerytury. Tak musi kombinować żeby kolegę na burmistrza wsadzić i sam się mianować prezesem jakieś spółki miejskiej, przecież doświadczenie ma już takie, że jest naturalnym najlepszym kandydatem. Dobrze, że jako wyznawcy tego Młotka macie, szczęście niepojęte...
Jeszcze wyżej i gęściej wieszać paskudne szmaty wokół amifteatru podczas imprez, które w całym sezonie można zliczyć na dwóch czy trzech palcach. To na pewno przyciągnie niezmierzone rzesze turystów.
Szmaty w POSTACI OWYCH POWIERZCHNI PŁASKICH. I wszystko ma "sęs"!!!
fragment jego twórczości o lasach.----- "Cały las będzie równo wyrżnięty, a tzw. masa drzewna (tak tzw. leśnicy pogardliwie nazywają drzewa) sprzedana. Winę tzw. leśnicy oczywiście zrzucą na wichury. Oni pewnie wręcz zamawiają u swych kapelanów intencje modlitewne by tzw. Opatrzność zsyłała im takie wichury co tydzień. A wtedy plany pozyskiwania "masy drzewnej" będą wielokrotnie przekraczane"
Gdzie? Spójrz na sąsiedni materiał redakcyjny o koncercie Urszuli Dudziak, a tam np. na fotki nr 2, 8, 9, 12 - szmaty w "całej krasie". Część zawieszonych szmat zasłania publiczności nawet widok na malownicze jezioro rozciągające się za sceną amfiteatru. A które zawsze tak ładnie komponowało się z widokiem sceny.
na której fotce widziałeś te szmaty ?
Tak to jest hit dopiero! Jak odwiedzają mnie znajomi z innych miast to się za głowę łapią. Wczoraj znajoma, która mnie odwiedziła, mówi, że słyszała, że jest tarka i w sumie można iść zerknąć. Tlumacze jej, że to nie tak, nowy, młody wspaniały burmistrz wiesza szmaty, bo to ma być impreza biletowana! Naprawdę cześć ludzi myśli, że sobie jaja robię, ale u nas nikogo to nie dziwi :)
I tak ich za dużo, zawalają parkingi i robią tłok tylko, że żyć się nie da. Nie mogę się doczekać jesieni, wtedy może wyjadą.
Burmistrz jest beznadziejny, to fakt. Dyrektorka ICK to nie ma głowy do takich rzeczy, ona woli sztukę przez duże Sz. Co do pytania turystów o rowery. Wystarczy stworzyć trasy w dostępnych formatach gpx itp do udostępnienia turystom. Różne długości i stopnie zaawansowania. Do wgrania na licznik lub smartfon. Przecież pracownik informacji turystycznej mógłby doradzić jak zainstalować i skorzystać z takiej aplikacji. Parę rowerów do wypożyczenia na początek. Część miast ma stronach opisy tras z gotowym plikiem do wgrania na urządzenie. Pytanie dlaczego mieszkańcy muszą podpowiadać tak oczywiste rzeczy? No, ale tu się najbardziej dba o jedną grupę, wyborców, tężnia, molo, ławeczka. Fajnie, ale trzeba myśleć o wszystkich, ale burmistrz już pewnie myśli jak to ustawić żeby gładko wskoczyć na jakiegoś dyrektora czy prezesa, pewnie fajny kolega będzie kandydatem na burmistrza, no nie ma chłop głowy do takich rzeczy.
Który to ten od tych klastrów, bo zapomniałem, możesz przypomnieć?
Jeszcze tego od klastrów energetycznych trzeba gdzieś posadzić.
U nas pan burmistrz mówi że nie ma pieniędzy. Ciągle to samo się słyszy. Inne miasta też mają długi Panie Dawidzie, również są zadłużone, również biorą kredyty. I jakoś dają radę. Fajnie organizują co chwila latem imprezy by przyciągnąć ludzi. A tu się nic nie robi z tym. Bo kasa kasa kasa. Ostróda ma teraz również młodego włodarza miasta a taki ogarnięty, że szok. Czas zmienić podejście u nas
Ale że co? Nie ma kasy? Przecież jest. Na koncept w sprawie molo pół bańki to nie było? Było! A do tego stać nas na kredyty na dom weterana i nie pamiętam co tam ma być jeszcze. A jak zaprojektują molo to ono ma 30 mln. kosztować..
turyści owszem ale i zaplecze noclegowe typu pensjonat a nie bloki mieszkalne typu booking gdzie mieszkają ludzie którzy chodzą do pracy i nie chcą wysłuchiwać rozwrzeszczanego towarzystwa
Czas żeby burmistrz zaczął się przyglądać sąsiednim miastom i nawet papugowac inwestycje choćby w infrastrukturę do wypoczynku i relaksu. Niestety wola kręci z przewodniczącym jakieś interesy zabierając piękny teren zielony w kierunku dzikiej plaży.
Stare Miasto - szto eto tawariszci ??
A no to to jest to "szto towariszczi" spalili w 1945 roku po wyzwoleniu. Bo tu działań wojennych nie było. Ale ruscy mieli taką fantazję, że jak im było ciemno to podpalali kamienice, tym bardziej, że to było germańskie a więc złe. To gwoli wyjaśnienia dla młodszych czytelników, którzy mogą nie ogarniać tematu. Nigdy nie możemy zapomnieć do czego jest zdolna ta czerwona hołota ze wschodu. I nie mówię o tych z czterdziestego piątego roku, teraz by było dokładnie to samo. A teraz czerwone pieski możecie zacząć hejtować :-)))))
No właśnie.. "Którędy na Starówkę?'' zapytali mnie w ubiegłym tygodniu turyści.. ze smutkiem i wstydem odpowiedziałam, że Iława nie ma Starówki.
Dlaczego ze wstydem? Jeżeli turyści chcą oglądać zabytki to są jeszcze zabytkowe kamienice przy ul. Kościuszki. Nie jesteśmy zabytkowym miastem. Jeżeli komuś zależy na Starówce to należy polecić Gdańsk, Warszawę lub Kraków.